Uwaga na CRS

Michal Gawlak        24 sierpnia 2016        Komentarze (0)

Dyrektywa Rady 2014/107/UE z dnia 9 grudnia 2014 r. wprowadza kraje Unii na ścieżkę automatycznej wymiany informacji w dziedzinie opodatkowania. Co to oznacza dla „przeciętnego” posiadacza spółki zagranicznej z zagranicznym rachunkiem bankowym?

Dyrektywa wprowadza pojęcie „rachunku raportowanego” – tj. takiego, co do którego instytucja finansowa (najczęściej bank, ale nie tylko) ma obowiązek identyfikacji i przekazania informacji o beneficjencie właściwym organom. Właściwym, czyli jakim? W przypadku rezydenta polskiego – polskim organom podatkowym (a będzie to Ministerstwo.

Nadto instytucje bankowe będą informować organy podatkowe o rachunkach bankowych osób prawnych, których beneficjentami będą polscy rezydenci podatkowi.

Warto więc zwrócić uwagę na posiadane obecnie struktury podatkowe pod kątem ujawnienia beneficjentów rzeczywistych w bazach danych banków. Pamiętajcie, że CRS w praktyce obowiązywać będzie na całym świecie.

Brexit – co to oznacza dla Ciebie?

Michal Gawlak        06 lipca 2016        Komentarze (0)

Wyjście – Brexit – Wielkiej Brytanii z Unii Europejskiej jest już prawdopodobnie kwestią czasu. Wiemy na pewno, że nie nastąpi to tego lata – nawet też następnego, tym niemniej warto mieć rękę na pulsie – zwłaszcza mając w UK spółkę lub inną formę prowadzenia działalności.

Czy mamy powody do obaw (oczywiście w tym konkretnym kontekście bycia przedsiębiorcą brytyjskim o polskiej rezydencji podatkowej)?

  • Podatki

Tutaj pewno niewiele się zmieni (przynajmniej na razie) – dochody spółek brytyjskich dalej podlegać będą opodatkowaniu w UK (albo i nie – zależnie od umów o unikaniu podwójnego opodatkowania), również w kwestii VAT prawdopodobnie Londyn dojdzie do porozumienia ze Wspólnotą. W przeciwnym razie będziemy mieli spory bałagan.

  • Ubezpieczenia społeczne

Unijny mechanizm koordynacji systemów zabezpieczenia społecznego prawdopodobnie nadal obejmować będzie Wielką Brytanię, podobnie jak obecnie obejmuje również Szwajcarię i Norwegię.

  • Swobodny przepływ towarów i usług

O ile wyborcy brytyjscy zdecydowali się opuścić Wspólnotę głównie ze względu na unijną zasadę swobodnego przepływu osób, to prawdopodobnie zasada swobodnego przepływu towarów i usług będzie tą najbardziej zapalną. Ewentualny brak takowej skutkować będzie utrudnieniami (na pewno formalnymi, możliwe że również fiskalnymi) dla przedsiębiorców dokonujących importu / eksportu usług lub towarów z / do Wielkiej Brytanii. W mojej ocenie to właśnie zagadnienie swobodnego przepływu towarów i usług będzie najistotniejszym punktem negocjacji UE – UK.

  • Kwestie imigracyjne

Czy obywatel RP nadal będzie mógł swobodnie podejmować działalność gospodarczą na terenie Wielkiej Brytanii? Na to pytanie nasi rodacy próbują odpowiedzieć sobie najczęściej. Próba odpowiedzi jednak, będzie na razie spekulacją – nie ulega wątpliwościom, że Wspólnota nie będzie godzić się na ograniczenia w zakresie swobodnego przepływu osób – czas pokaże czy skutecznie.

  • Finanse

Myślę, że ranga funta jako waluty rozliczeniowej nie ulegnie zasadniczej zmianie. Widzimy w praktyce symboliczne ruchy aby np. Londyn przestał być ośrodkiem rozliczeniowym transakcji dla euro, co nie zmienia faktu jednak, że przywiązanie byłych krajów korony do funta brytyjskiego nie będzie słabnąć tak łatwo.

Jeżeli masz więc spółkę w UK – prawdopodobnie niewiele się dla Ciebie zmieni. Pozostaje kwestie swobodnego przepływu towarów i usług, ale to zapewne UK zapewni sobie systemem traktatów międzynarodowych.

Przeniesienie udziałów / aktywów za granicę

Michal Gawlak        21 maja 2016        Komentarze (0)

Po dłuższej przerwie wracam z tematem na gorąco, mianowicie – przenoszeniem aktywów poza granicę RP. Nie wnikam skąd pojawia się rosnąca ilość zapytań o takiej treści – postaram się odpowiedzieć na co trzeba uważać w toku takiej operacji.

  • Majątek

Pod tym pojęciem kryją się rzeczy (ruchomości, nieruchomości), wierzytelności, prawa majątkowe itp. W praktyce będą to przede wszystkim udziały i akcje w spółkach kapitałowych lub też ogół praw i obowiązków w spółkach osobowych (słowem – przedsiębiorstwa) lub też nieruchomości.

  • Gdzie ulokować majątek

Zależy od tego jaki majątek będzie lokować za granicą – jeżeli rzecz tyczy się np. udziałów – warto skorzystać z anonimowej spółki typu offshore. Ale na pewno nie rób tego sam! Jeżeli spółka, której udziały przenosimy za granicę ma pod sobą działające przedsiębiorstwo, to można narazić się na nie lada problemy. W pierwszej kolejności podatki – wniesienie udziałów do spółki typu offshore wymaga każdorazowej analizy podatkowej pod kątem podatków dochodowych. Następnie – sprawdźmy, czy nie dojdzie do problemów na płaszczyźnie relacji z bankami, firmami leasingowymi lub też podmiotami publicznymi udzielającymi nam różnego rodzaju pomocy publicznej. Często w umowach z bankami znajdują się postanowienia dające pożyczkodawcom prawo do wypowiedzenia umowy w przypadku zmian kapitałowych.

W przypadku nieruchomości warto pamiętać, że ich nabycie przez zagraniczną spółkę może wiązać się z koniecznością uzyskania zezwolenia udzielanego przez MSW. Rozwiązaniem może być „wehikuł” tj. nabycie nieruchomości przez spółkę i dalszy aport udziałów do spółki zagranicznej lub też np. do zagranicznej fundacji lub trustu. Ale… nie róbcie tego w przypadku nieruchomości rolnych i leśnych – tutaj mamy już nową regulację.

  • Czas

Każde rozwiązanie wymaga czasu – przy prostych strukturach możemy zamknąć się w miesiącu / dwóch. Jeżeli za przedmiot działań mamy skomplikowaną strukturę – np. spółkę z działającym przedsiębiorstwem – czas realizacji zwykle szacowany jest indywidualnie.

  • Bezpieczeństwo

Istotny punkt – czy nasz majątek – w sytuacji gdy jest on kontrolowany (najczęściej poprzez polską sp. z o.o.) przez spółkę zagraniczną jest bezpieczny? Zasadniczo tak, ale pamiętajmy – ryzyko jest na pewno większe niż gdy jesteśmy wskazani jako właściciel. Jeżeli używamy struktur zagranicznych zagrażają nam międzynarodowi oszuści (najczęściej hakerzy), wycieki poufnych danych (vide Panama leaks), a także … brak uwagi. Jeżeli spóźnimy się z zapłatą corocznego podatku za odnowienie spółki zagranicznej to ta może być całkiem sprawnie wyrejestrowana i … przestać istnieć.

  • Anonimowość?

O tym więcej w następnym wpisie!

Panama leaks – czyli czy to koniec rajów podatkowych?

Michal Gawlak        09 kwietnia 2016        Komentarze (6)

Tajemnica poliszynela ujrzała światło dzienne. Opinia publiczna dowiedziała się, że możni i bogaci tego świata ukrywają swoje oszczędności w rajach podatkowych. Rządy zapowiedziały śledztwa, Komisja Europejska jest oburzona, Chiny cenzurują Internet tak, aby obywatele nie dowiedzieli się niczego o skandalu, a ministrowie, premierzy, szefowie organizacji międzynarodowych (np. FIFA) śpią mniej spokojnie.

No dobrze, ale jak jest naprawdę? Czy to wszystko nielegalne, czy tylko nieetyczne?

Ameryki nie odkryję jak powiem, że to zależy. Motywy otwierania spółek w rajach lub też jurysdykcjach równie korzystnych, ale niebędących oficjalnym rajem podatkowym (Liban, ZEA, Malta) są zgoła różne. Podatki to jeden z nich, pośród innych –

  • ochrona majątku przed wierzycielami,
  • cele transakcyjne (mamy kilkoro inwestorów, z czego większość rezydentów krajów innych niż Polska, projekt ponadnarodowy – powodzenia w przekonaniu ich do otwierania spółki w Polsce),
  • cele handlowe – np. Rosjanie mogą nie chcieć z Polakami handlować;
  • cele wizerunkowe – możliwe, że polska spółki nie sprzeda towarów w UE, musi mieć spółkę celową, „miłą” dla oka naszych zachodnich braci;

i inne.


 

Kiedy więc posiadanie spółki zagranicznej, rachunku w banku zagranicznym, samo realizowanie transakcji za pośrednictwem takich spółek jest problematyczne?

  1. Pochodzenie środków – jeżeli środki są legalne to zazwyczaj problemu nie ma, nasze prawo dewizowe nie zakazuje transferów pieniężnych poza granice RP. Gorzej jeżeli nasze środki pochodzą np. z niepłacenia podatków (mamy te środki bo te dajmy na to 40% z nich stanowią niezapłacone podatki). W takim wypadku przelew za granicę, żeby się schować to nic innego jak pranie brudnych pieniędzy.
  2. Cel spółki – jeżeli nasze legalne środki przerzucimy za granicę i tam je będziemy trzymać, to jest to (o ile prawidłowo wykonane) w pełni legalne. Po co to robić? Bo boimy się, że bank krajowy upadnie, albo państwo położy rękę na naszych oszczędnościach (vide Cypr) albo nie chcemy żeby żona widziała. To wciąż legalne. Ale jeżeli spółka ma otrzymywać płatności nie od nas (udziałowców) to już sprawa się komplikuje. Samo otrzymanie płatności jest przecież zwykle za coś, a nie na ładne oczy. Musimy niestety zbadać za co nam płacą. I tak, jeżeli płacą nam za np.: wirtualne przedmioty kupione na naszej stronie internetowej, to taka płatność powinna być opodatkowana VATem w Polsce jeżeli konsument mieszka w Polsce; jeżeli płacą nam za usług consultingowe – tutaj również pojawia się pytanie czy taka usługa nie jest opodatkowana w kraju rezydencji usługodawcy. Często tak będzie. Jeżeli mamy do czynienia z płatnością za dostawę towarów – tutaj może się zdarzyć tak, że udziałowcy spółki również muszą zapłacić podatek w Polsce (a to za sprawą CFC). Jak widać trudno jednoznacznie wskazać czy nasze ukryte spółki pozostają w pełni compliant z prawem – konieczna jest analiza każdego przypadku, jak również danej konfiguracji spółki.
  3. Rezydencja „sprawcy” – jeden z podstawowych czynników, skąd pochodzi beneficjent rzeczywisty spółki. Jeżeli jest rezydentem USA, Polski, Ukrainy – odnoszą się do niego prawa odpowiednio każdego z w/w krajów. W USA coś może być nielegalne, w Polsce legalne. Nas interesuje prawo RP, tak więc na dzień dzisiejszy: nie mamy generalnej klauzuli obejścia prawa podatkowego, mamy CFC, mamy zasady rezydencji podatkowej spółek i os. fizycznych (bogatą doktrynę i orzecznictwo np. dot. spółek podstawionych), mamy przepisy dot. VAT (podobne w całej UE) i w ocenie każdego przypadku tym należy się kierować.

Naturalnie są inne, poboczne czynniki, o których należy pamiętać przy ocenie legalności przedsięwzięcia (np. alimenciarz recydywista uciekający z majątkiem poza RP – aspekt prawnokarny), tym niemniej te przeze mnie wskazane są tymi od których trzeba zacząć.

Pożyczka z zagranicy – nieujawnione źródło, pozorność?

Michal Gawlak        25 marca 2016        Komentarze (0)

Pozostając w temacie pożyczek (poprzednio między wspólnikami a spółką) dziś  temat pokrewny – praktyczna metoda powrotu środków zza granicy. Czemu zza granicy?

Jak spółka offshore / spółka zagraniczna wypracuje dochód, to później ten dochód trzeba wypłacić do majątku prywatnego. I jak najczęściej się go wypłaca? POŻYCZKĄ :)

Można? Czy organy skarbowe będą i czy mogą oponować? Jakich argumentów mogą użyć?

1.Nieujawnione źródła

Warto zwrócić uwagę, że od 1 stycznia 2016 r. obowiązują w naszym systemie podatkowym, a konkretniej w ustawie o podatku dochodowym od osób fizycznych, nowe przepisy dotyczące opodatkowania przychodów pochodzących ze źródeł nieznajdujących pokrycia w ujawnionych źródłach lub pochodzących ze źródeł nieujawnionych (rozdział 5a ustawy). Poprzednie rozwiązania zostały zakwestionowane przez Trybunał Konstytucyjny. Sądy podkreślają, że niezgłoszenie pożyczki wymaga oceny prawnej dokonywanej na podstawie art. 7 ust 5. ustawy o PCC – słowem stawka 20%. Tym samym nie powinniśmy obawiać się zarzutu, że pożyczka to środki pochodzące z nieujawnionego źródła – oczywiście umowa pożyczki powinna zostać zawarta przed uzyskaniem przychodu, a nie w trakcie kontroli.

2. Pozorność

Czy urząd skarbowy może zarzucić stronom umowy pożyczki pozorność? Zgodnie z art. 199a Ordynacji podatkowej Organ podatkowy dokonując ustalenia treści czynności prawnej, uwzględnia zgodny zamiar stron i cel czynności, a nie tylko dosłowne brzmienie oświadczeń woli złożonych przez strony czynności. Jeżeli pod pozorem dokonania czynności prawnej dokonano innej czynności prawnej, skutki podatkowe wywodzi się z tej ukrytej czynności prawnej. Jak należy rozumieć treść wyżej wymienionego? Po pierwsze – a to już wynika z bogatego dorobku orzecznictwa sądowego – organ nie ma uprawnień do stwierdzenia nieważności umowy cywilnoprawnej, ale może ocenić skutki podatkowe wynikające z tychże. Organ może natomiast wnieść powództwo o ustalenie istnienia lub nieistnienia stosunku prawnego. Po drugie – stwierdzenie pozorności nie może być działaniem szablonowym – organ musi każdorazowo, wnikliwie ocenić stan faktyczny oraz wykazać jaką inną czynność strony ukryły pod pozorem czynności ujawnionej. Ciężar dowodu obciąża organ. Przedstawiciele doktryny podkreślają, że umowa jako taka nie wywołuje skutków prawnopodatkowych – liczą się zdarzenia, np. przesunięcia majątkowe między stronami. Umowa pożyczki, ukształtowana w sposób, który przewiduje zwrot kapitału np. po kilkudziesięciu latach, nie zakłada żadnego zabezpieczenia pożyczkodawcy – i nie przewiduje odsetek – prawdopodobnie może zostać uznana za czynność pozorną.

3. Transfer pricing – dokumentacja cen transferowych

Jeżeli umowa pożyczki zostaje zawarta między podmiotami powiązanymi prowadzącymi działalność gospodarczą, może wystąpić obowiązek sporządzenia dokumentacji cen transferowych (limit obrotu poniżej którego obowiązek nie wystąpi to 2 mln EUR).

4. Obejście prawa podatkowego

Już niebawem każdą transakcję trzeba będzie analizować również pod kątem klauzuli obejścia prawa podatkowego – na dzień dzisiejszy to wciąż przyszłość, ale plany rządzących są ambitne – klauzula obejścia prawa już w 2017 roku.

Korzystając z okazji – czytelnikom życzę Wesołych Świąt!