Panama a banki maltańskie

Michal Gawlak        18 października 2016        Komentarze (0)

W ostatnim wpisie mowa była o Estonii jako raju dla inwestorów dzięki ciekawemu systemowi podatkowemu.

Kolejny wpis trochę bardziej praktyczny, a nie teoretyczny tj. traktujący o bankach zagranicznych (lub też offshorowych). Zasadniczy problem, który pojawia się w przypadku przedsięwzięć związanych z obrotem międzynarodowym to problem doboru rozwiązań bankowych.

Wszyscy Ci którzy kiedykolwiek mieli styczność z bankami inne niż polskie zauważyli, że otwarcie rachunku, realizacja przelewu, czy też nawet utrzymanie rachunku wiąże się z dużym nakładem pracy. Każdy bank offshorowy będzie wymagał od wnioskodawcy kompletu dokumentacji formalnej, opisu przedsięwzięcia, opinii podatkowych itp – celem realizacji niedużego nawet przelewu.

Do tego dochodzą jeszcze jurysdykcje sankcyjne, takie jak np. Liban lub Panama. I tak – okazuje się, że jeżeli naszym kontrahentem jest spółka panamska, to wówczas bank maltański nie zgodzi się na wypłatę środków na rzecz takiej spółki. Podobna sytuacja tyczy się spółek libańskich.

Co więcej – jeżeli okaże się, że wpłacamy środki na rzecz spółki, której udziałowcem jest spółka panamska – również dostaniemy odmowę. Odmowę dostaniemy też, jeżeli bank spółki niepanamskiej jest w Panamie.

Morał z tego jest taki – dobór prawidłowych rozwiązań bankowych może być również trudny jak dobór odpowiedniej jurysdykcji dla spółki.

{ 0 komentarze… dodaj teraz swój }

Dodaj komentarz

Poprzedni wpis:

Następny wpis: