O ile dotychczas skupiałem się przede wszystkim na dość szczegółowych aspektach prawnych posiadania spółki – dziś uwagi o naturze ogólnej poświęcone tematowi z nagłówka.
U nas wiemy jak to mniej więcej działa – co do zasady notariusz, ewentualnie forma pisemna lub system MS24. Do tego droga przez papierkową mękę – oświadczenia do KRS, aktualizacje w GUS, US – niby funkcjonuje tzw. jedno okienko ale wiemy, że formalności jest sporo.
A jak to wygląda za granicą?
Skupmy się na spółkach typowo offshorowych tj. takich z siedzibą w krajach stosujących szkodliwą konkurencję podatkową. Wśród nich m.in. Seszele, Panama, BVI, itp.
Jeżeli chodzi o takie spółki, zwykle mamy do czynienia z następującymi dokumentami, które bezwzględnie trzeba przedłożyć:
- kserokopia paszportu;
- poświadczenie miejsca zamieszkania które dokonywane jest takimi dokumentami jak: rachunek za prąd, wodę, gaz (tzw. utiliy bills);
Dokumenty powinny być w miarę świeże – do. 6 mies. w przypadku większości jurysdykcji.
Konto bankowe
W przypadku rachunku bankowego zadanie jest nieco trudniejsze – zwykle trzeba również przedstawić skrócony bussiness plan, opinię bankową i kilku potencjalnych kontrahentów nowej spółki. Co do rachunków osobistych – trzeba sprawdzić, czy przypadkiem nie jest konieczne uzyskanie zezwolenia dewizowego.
Notariusz?
Najciekawsze zostawiłem na koniec – w przypadku spółek offshore notariusz nie będzie konieczny. W każdym z tych krajów zwykle występują tzw. registered agent, którego rolą jest przechowywanie dokumentacji spółki i reprezentowanie jej przed lokalnym rejestrem. Co więcej – registered agent nie wymaga się osobistego stawiennictwa i sprawę załatwiamy zdalnie na podstawie pełnomocnictwa szczególnego.
Jak długo?
Dość szybko – zwykle 3-4 tyg. uwzględniając przesyłki kurierskie.
I tyle w temacie – oczywiście diabeł tkwi w szczegółach, ale zasadniczo najważniejsze napisałem.




{ 1 komentarz… przeczytaj go poniżej albo dodaj swój }
Znakomity artykuł. Przeczytałem go jednym tchem.
Pozdrawiam