Kamil Cymerman

adwokat

Wpisany na listę adwokatów prowadzoną przez Okręgową Radę Adwokację w Warszawie. Specjalizuje się w prawie spółek, prawie podatkowym, w tym międzynarodowym prawie podatkowym.
[Więcej >>>]

Sklep

Podatkowy „pogrzeb” spółki komandytowo-akcyjnej w Polsce miał miejsce 1 stycznia 2014 roku, kiedy stała się ona podatnikiem podatku CIT. Jednak świat nie pozostał głuchy na zawodzenia inwestorów dotyczące tej optymalnej podatkowo formy prowadzenia działalności gospodarczej. Do wyboru pozostał wciąż Luksemburg ze swoją spółką SCSp oraz – od tego roku – Cypr ze spółką LPS (Partnership Limited by Shares).

Jednak to tej ostatniej chciałbym poświęcić dzisiejszy post, ponieważ cypryjska spółka LPS nie była dotąd znana cypryjskiemu prawu handlowemu, a stanowi świetny i niedrogi (!) zamiennik dawnej polskiej spółki komandytowo-akcyjnej.

Wspólnicy spółki LPS dzielą się tradycyjnie na dwie grupy:

  1. Komplementariuszy (general partners), którzy prowadzą sprawy spółki i odpowiadają za jej zobowiązania całym swoim majątkiem, oraz;
  2. Akcjonariuszy (limited liability partners), nieposiadających kompetencji do prowadzenia spraw spółki, których odpowiedzialność jest ograniczona do wysokości wniesionego kapitału.

Dla naszej struktury ważne jest to, że wspólnikiem spółki może zostać zarówno osoba fizyczna, jak i osoba prawna. Dlatego też wyobraźmy sobie na miejscu akcjonariusza polski fundusz inwestycyjny zamknięty (FIZ) albo spółkę z siedzibą w kraju o łagodnym reżimie podatkowym (np. Malta, Zjednoczone Emiraty Arabskie etc.). Natomiast komplementariuszem może zostać, przykładowo, cypryjski odpowiednik spółki z ograniczoną odpowiedzialnością.

Co z opodatkowaniem spółki LPS?

Jest ona transparentna podatkowo, co oznacza, że sama w sobie nie jest podatnikiem podatku dochodowego. Opodatkowanie występuje jedynie na poziomie wspólników spółki.

Powoduje to, że możliwe jest zastosowanie tożsamych mechanizmów optymalizacyjnych do tych, które odnosiły się do polskich spółek komandytowo-akcyjnych i FIZ-ów. Z drugiej strony, spółkę LPS można wykorzystać w połączeniu z innymi spółkami zagranicznymi, by efektywnie obniżyć podatek dochodowy.

Wygląda na to, że Cypryjczycy patrzą i uczą się od Polaków…;)

 

O ile w poprzednim wpisie mowa była o wymogach dokumentacyjnych związanych z otwieraniem spółek za granicą (Założenie spółki zagranicznej – dokumentacja), o tyle dzisiaj – niebezpieczeństwa prowadzenia działalności za pomocą spółki zagranicznej.

Nasz system charakteryzuje podział na spółki osobowe i kapitałowe – w pierwszym wypadku wspólnicy zasadniczo odpowiadają za zobowiązania spółki, w drugim – nie. W innych krajach UE jest podobnie – występują formuły spółek, które odpowiedzialności nie ograniczają oraz te, które zwykle zakładają polscy (i zapewne inni) inwestorzy – spółki LLC/Ltd/GmbH/SARL – te które zakładają brak odpowiedzialności wspólników za zobowiązania spółki. 

Otwarcie za granicą właśnie takiej spółki przez polskiego inwestora  wydaje się być więc najbezpieczniejszym i najłatwiejszym rozwiązaniem. W pierwszej kolejności nie ma ryzyka, że będziemy odpowiadać osobiście za długi spółki, ponadto, spółka taka będzie rozliczać się z podatków dochodowych w kraju jej siedziby. Tyle teoria. W praktyce bowiem może być różnie – raz, że spółka taka może być zobowiązana płacić podatki w Polsce (a to np. bo w Polsce są pracownicy, biuro, zarząd), dwa – w pewnych wypadkach nawet brak biura w Polsce zobowiązuje udziałowców do zapłaty w Polsce podatku dochodowego od dochodu spółki zagranicznej.

Inaczej sprawa się ma gdy za rejestrowaną spółką idzie faktyczna inwestycja w kraju rejestracji – zatrudnianie pracowników, wynajmowanie magazynów – wówczas faktycznie w większości wypadków podatki płacone są w kraju siedziby.

Czy są jakieś alternatywy  dla zagranicznego odpowiednika spółki z o.o.?

Warto pomyśleć o otwarciu oddziału spółki polskiej za granicą – w niektórych przypadkach możliwy jest korzystny transfer dochodu między spółką matką a oddziałem lub spółki osobowej. 

W pierwszym wypadku oddział funkcjonuje w ramach osobowości prawnej spółki matki – opodatkowanie ustala się z pomocą umów o unikaniu podwójnego opodatkowania. Podstawowe pojęcie – zakład dla celów podatkowych. Innymi słowy – jeżeli spółka polska otwiera oddział np. na Cyprze lub w Irlandii – wówczas oddział ten winien podlegać również opodatkowaniu w tym drugim kraju. W przypadku Cypru – podwójnego opodatkowania unika w Polsce stosując metodę proporcjonalnego odliczenia.

Jeżeli chodzi o spółki osobowe – tutaj wdrożenie może prowadzić do ciekawych rezultatów – polska spółka osobowa, której udziałowcem jest spółka maltańska (Ltd) może prowadzić działalność z minimalnym obciążeniem podatkowym za sprawą wykorzystania umów o unikaniu podwójnego opodatkowania. Temu tematowi warto przyjrzeć się bliżej…

Właściciel spółki libańskiej otrzymuje wspomniany w poprzednim wpisie certyfikat rezydencji podatkowej spółki libańskiej. I tu przychodzi zdziwienie. Bowiem certyfikat rezydencji podatkowej stwierdza, że spółka jest zwolniona od opodatkowania podatkiem dochodowym w Libanie. Zobowiązana jest jedynie do zapłaty zryczałtowanego podatku w wysokości 1.000.000 LBP (ok. 660 USD).

Pojawia się zatem pytanie, czy spółka taka może korzystać z postanowień umowy o unikaniu podwójnego opodatkowania. W końcu w art. 4 ust. 1 umowy czytamy, że:

(…) określenie „osoba (spółka) mająca miejsce zamieszkania lub siedzibę w Umawiającym się Państwie” oznacza każdą osobę (spółkę), która zgodnie z prawem tego Państwa podlega tam opodatkowaniu z uwagi na jej miejsce zamieszkania, miejsce stałego pobytu, miejsce zarządu albo inne kryterium o podobnym charakterze., która zgodnie z prawem tego państwa podlega tam opodatkowaniu z uwagi na jej miejsce zamieszkania, miejsce stałego pobytu, miejsce zarządu albo inne kryterium o podobnym charakterze. Jednakże określenie to nie obejmuje osoby (spółki), która podlega opodatkowaniu w tym umawiającym się państwie w zakresie dochodu osiąganego ze źródeł tylko w tym państwie lub z tytułu majątku tam położonego.

Upraszczając: spółką libańską według umowy jest spółka, która podlega opodatkowaniu w Libanie w zakresie wszystkich źródeł przychodu, a nie tylko tych – tak jak w przypadku naszej spółki – które są położone na terytorium Libanu.

Czyżby korzyść podatkowa jednak była nieosiągalna?

Niekoniecznie.

W praktyce okazuje się, że ze względu na specyfikę tamtejszego prawa podatkowego, żadna ze spółek libańskich nie spełniałaby tych warunków. Pokazuje to, że zawarta przez Polskę umowa o unikaniu podwójnego opodatkowana nie jest dopasowana do libańskiego prawa.

Co więcej, zryczałtowany podatek  nie oznacza wcale, że spółka libańska nie jest rezydentem podatkowym Libanu, tylko że płaci podatek w określonej z góry wysokości.

Patrząc na powyższe rozważania, warto uzbroić się w interpretację podatkową, która całościowo przedstawi stan faktyczny/prawny oraz potwierdzi możliwość zastosowania korzystnych postanowień umowy o unikaniu podwójnego opodatkowania. Znając praktykę orzeczniczą polskich organów podatkowych, lepiej nie liczyć na pobłażliwą interpretację przepisów w trakcie kontroli podatkowej, tylko „zawczasu” zadbać o ochronę prawną.

O ile dotychczas skupiałem się przede wszystkim na dość szczegółowych aspektach prawnych posiadania spółki – dziś uwagi o naturze ogólnej poświęcone tematowi z nagłówka.

U nas wiemy jak to mniej więcej działa – co do zasady notariusz, ewentualnie forma pisemna lub system MS24. Do tego droga przez papierkową mękę – oświadczenia do KRS, aktualizacje w GUS, US – niby funkcjonuje tzw. jedno okienko ale wiemy, że formalności jest sporo.

A jak to wygląda za granicą?

Skupmy się na spółkach typowo offshorowych tj. takich z siedzibą w krajach stosujących szkodliwą konkurencję podatkową. Wśród nich m.in. Seszele, Panama, BVI, itp.

Jeżeli chodzi o takie spółki, zwykle mamy do czynienia z następującymi dokumentami, które bezwzględnie trzeba przedłożyć:

  • kserokopia paszportu;
  • poświadczenie miejsca zamieszkania które dokonywane jest takimi dokumentami jak: rachunek za prąd, wodę, gaz (tzw. utiliy bills);

Dokumenty powinny być w miarę świeże – do. 6 mies. w przypadku większości jurysdykcji.

Konto bankowe

W przypadku rachunku bankowego zadanie jest nieco trudniejsze – zwykle trzeba również przedstawić skrócony bussiness plan, opinię bankową i kilku potencjalnych kontrahentów nowej spółki. Co do rachunków osobistych – trzeba sprawdzić, czy przypadkiem nie jest konieczne uzyskanie zezwolenia dewizowego.

Notariusz?

Najciekawsze zostawiłem na koniec – w przypadku spółek offshore notariusz nie będzie konieczny. W każdym z tych krajów zwykle występują tzw. registered agent, którego rolą jest przechowywanie dokumentacji spółki i reprezentowanie jej przed lokalnym rejestrem. Co więcej – registered agent nie wymaga się osobistego stawiennictwa i sprawę załatwiamy zdalnie na podstawie pełnomocnictwa szczególnego.

Jak długo?

Dość szybko – zwykle 3-4 tyg. uwzględniając przesyłki kurierskie.

 

I tyle w temacie – oczywiście diabeł tkwi w szczegółach, ale zasadniczo najważniejsze napisałem.

 

W ostatnim czasie w firmach zajmujących się optymalizacją podatkową pojawiła się swego rodzaju „moda” na zakładanie polskim przedsiębiorcom spółek w Libanie. Nie jest to bynajmniej spowodowane atrakcyjnością turystyczną tego kraju, lecz jego łagodnym reżimem podatkowym oraz możliwością niepłacenia podatku PIT – i to zarówno w Libanie, jak i w Polsce (!).

Jak to wygląda w teorii?

W spółce libańskiej Polak (tj. klient) zostaje dyrektorem zarządzającym, któremu za wykonywanie obowiązków wypłacane jest wynagrodzenie. Okazuje się, że przy zastosowaniu postanowień umowy o unikaniu podwójnego opodatkowania zawartej pomiędzy Polską a Republiką Libanu wynagrodzenie owego dyrektora jest nieopodatkowane w Polsce.

Potwierdzają to zresztą liczne interpretacje podatkowe wydane przez polskie organy podatkowe…*

Z drugiej strony, Liban nie rości sobie praw do opodatkowania takiego wynagrodzenia, ponieważ dyrektor wykonuje swoje obowiązki poza terytorium Libanu. Jeżeli dodamy do tego specyficzną metodę opodatkowania podatkiem CIT w Libanie, zgodnie z którą spółka nie płaci podatku w Libanie, jeżeli wykonuje swoją działalność poza terytorium Libanu, to wychodzi na to, że ten egzotyczny kraj staje się światową mekką przedsiębiorczości;)

Wyobraźmy sobie, że Polak-dyrektor zarządzający wypłaca sobie ze spółki libańskiej wynagrodzenie, od którego nie płaci PIT ani w Polsce, ani w Libanie. Spółka nie ponosi żadnych obciążeń podatkowych w kraju swojej rezydencji, więc w rezultacie mamy dość prosty model korporacyjny pozwalający na duże oszczędności podatkowe.

Do pełni szczęścia wystarczy jedynie uzyskać certyfikat rezydencji podatkowej w Libanie, aby móc korzystać z ww. dobrodziejstw umowy o unikaniu podwójnego opodatkowania. Jednak pojawia się w tym miejscu jedno „ale”. Ale o tym już w kolejnym wpisie.

* interpretacja 1, interpretacja 2, interpretacja 3.